Dlaczego powstał blog
Rozwijam Kancelarię i nadszedł czas na własną stronę internetową. Skoro jest strona, nie może zabraknąć bloga. Nie chcę jednak powielać schematów i pisać tego, co wszyscy. W pracy i w życiu stawiam na logikę – a ta, jak wiadomo, w prawie sprawdza się doskonale.
Kto pisze
Pochodzę ze wsi na dawnych drobnoszlacheckich kresów wschodnich Mazowsza („ślachty”). Zamiast pracy w gospodarstwie czy gry w piłkę, wolałem i wolę nadal książki, zdobywanie wiedzy, historię… i dobrą czekoladę. Nikt nie zarzuci mi też, że zostałem humanistą z braku alternatywy – w szkole z powodzeniem brałem udział w olimpiadach historycznych, ale też konkursach matematycznych.
Moja droga do prawa nie była liniowa. Miałem w kieszeni indeks na historię na Uniwersytecie Warszawskim, z którego… nie skorzystałem, podejmując decyzję w ostatniej chwili pod wpływem nauczyciela historii. Przez brak odpowiedniego zestawu przedmiotów maturalnych nie trafiłem na prawo w Warszawie czy Poznaniu.
Mimo braku kapitału społecznego (znajomości i rodzinnych tradycji) odnalazłem jednak swoją drogę w prawniczym świecie Białegostoku. Wbrew własnym, skromnym przewidywaniom z czasów liceum, studia prawnicze ukończyłem z dyplomem honorowym, a teraz prowadzę własną kancelarię.
Prywatnie? Mam wspaniałą żonę, która dała mi super córkę, a jeszcze przed ślubem kota który jest nadal z nami.
Praktyka, nauka i zmiana barw
Jako aplikant adwokacki pracowałem intensywnie, zdobywając przekrojowe doświadczenie z prawa prywatnego i administracyjnego. Choć adwokat kojarzy się głównie z obroną w sprawach karnych, na sali sądowej w sprawach karnych występowałem rzadko.
Nie przestaję się rozwijać. Rozpocząłem studia doktorskie i zbliżam się do zakończenia pracy nad rozprawą łączącą historię z postępowaniem cywilnym. W międzyczasie zmieniłem też barwy – adwokacką zieleń na radcowski błękit. Z punktu widzenia klienta zmienił się wyłącznie kolor wykończeń na todze, zakres mojej pomocy dla klientów pozostał taki sam.
O czym będę pisał
Mam zamiar pisać o różnych rzeczach związanych z prawem w kwestiach na których się znam, czyli przede wszystkim prawo cywilne i zagadnienia pokrewne. Z zasady będą to kwestie które szczegółowo zgłębiam lub poznałem już wcześniej w związku z konkretnymi prowadzonymi sprawami. Rzadziej interesujące zagadnienia zbadane w ramach pracy naukowej. Jestem przede wszystkim praktykiem; co nie wyklucza zaangażowania naukowego, bo jak mówią mądre głowy – badanie prawa bez znajomości praktyki byłoby mocno niepełne. Przede wszystkim będę pisał o rzeczach nieoczywistych aby pokazać niespodziewane rozwiązania – wiedzy sztampowej w internecie jest już wystarczająco dużo.
